" I znowu wróciła. Tyle, że tym razem wybrała sobie zaskakująco odmiennego wysłannika.
Do tej pory wszytko było proste. Kiedy się bałam, się, próbowałam
uciec. Kiedy nienawidziłam, próbowałam walczyć. Moje relacje nie były
skomplikowane, bo i zabójcy, z którymi miałam do czynienia, podpadali
tylko pod jedna kategorię - wszyscy bez wyjątku byli potworami, wszyscy
byli moimi wrogami.
A teraz... Prawda jest taka, że kiedy
kocha się tego, kto chce się zabić, brakuje nam wyboru. Co mogłam zrobić
? Jak mogłam uciec, jak mogłam walczyć, skoro zadałabym wtedy ukochanej
osobie ból ? Jeśli jedyną rzeczą, jakiej ode mnie naprawdę chciała,
było moje życie ?
Przecież tak bardzo kochałam..."
~ Stephenie Meyer, Przed świtem