środa, 22 maja 2013

Lekcja dwudziesta czwarta


 " Słońce między nami praży coraz bardziej. - Chcę być zawsze z tobą. 
I nie tylko... nie tylko żeby z tobą rozmawiać. Kiedy mnie dotykasz... 
- Znajduję w sobie odwagę i delikatnie przeciągam palcami po jego ciepłym ramieniu.
W moich opuszkach wybucha pożar i od razu rozprzestrzenia się po całym ciele. Jared obejmuje mnie mocnej.  Czy on też czuje ten ogień? - Nie przestawaj. - Chciałabym wyrazić się precyzyjniej, ale nie mogę znaleźć właściwych słów. Może i lepiej. Dosyć już mu wyznałam. 
- Jeżeli ty tego nie czujesz, to trudno, rozumiem. Może dla ciebie to coś innego. Nie szkodzi.
Oczywiście to kłamstwo.
- Ach, Mel - wzdycha mi do ucha i obraca moja twarz ku sobie.
W ustach ma jeszcze więcej żaru, jeszcze silniejszy płomień. Sama już nie wiem, co robię, ale to teraz nieważne. jego dłonie zanurzają się w moich włosach, serce zaraz mi eksploduje. Nie mogę oddychać. N i e   c h c ę oddychać. Ale wtedy odrywa usta od moich i nachyla mi się nad uchem. 
- To był cud, Melanie, więcej niż cud - to, że cie znalazłem. Gdybym teraz miał wybrać miedzy tamtym utraconych światem a tobą, nie potrafiłbym z ciebie zrezygnować. Nawet gdyby to miało ocalić pięć miliardów ludzkich istnień. "


~ Stephenie Meyer, Intruz









czwartek, 7 lutego 2013

Lekcja dwudziesta trzecia

" Świat złamie Ci serce na dziesięć sposobów do niedzieli, to gwarantowane.
 Nie mogę tego wytłumaczyć - albo szaleństwa wewnatrz mnie i wewnątrz wszystkich innych,
 ale zgadnijcie co? Niedziela to znowu mój ulubiony dzien.
 Myślę o wszytskim, co wszyscy dla mnie zrobili i czuję się jak bardzo szczesliwy gość. "

~ David O. Russel, Poradnik pozytywnego myślenia




poniedziałek, 21 stycznia 2013

Lekcja dwudziesta druga


" Potrzeba mi wiosennego mniszka, jaskrawożółtego kwiatu, który symbolizuje
odrodzenie i nie oznacza zniszczenia. Oczekuję zapowiedzi, że życie będzie toczyć
się dalej, bez względu na to, jak poważne ponieśliśmy straty. 
Chcę wiedzieć, że znowu może być dobrze, a tylko Peeta może mi to ofiarować.
      Więc kiedy szepcze:
      - Kochasz mnie. Prawda czy fałsz?
      Odpowiadam:
      - Prawda.  "

                                                                                                  ~ Suzanne Collins, W pierścieniu ognia




środa, 26 grudnia 2012

Lekcja dwudziesta pierwsza

" Oddycham głęboko, nabierając w płuca świeżego wiosennego powietrza.
Chociaż zmienił się Beaufort i zmieniłem się ja, powietrze
jest wciąż takie samo.
To powietrze mojego dzieciństwa, powietrze moich siedemnastych urodzin
i gdy wypuszczam je w końcu z płuc, mam znowu pięćdziesiąt siedem lat.
Ale to nie ważne. Uśmiecham się lekko, spoglądając ku niebu, świadom
jeszcze jednej rzeczy, której wam nie wyjawiłem:
swoją drogą, wierzę, iż cuda się zdarzają. "

                                      ~ Nicholas Sparks, Jesienna miłość





środa, 26 września 2012

Lekcja dwudziesta

                              "  - Coś Ci muszę powiedzieć.
                                 - Mów
                                 - Chyba mam wielbiciela.
                                 - Wielbiciela ?
                                 - Tak.
                                 - Aha.
                                 - Nie wierzysz mi ?
                                 - Wierzę.
                                 - Też tak myślę, że powinieneś wierzyć.
                                 - Dlaczego ?
                                 - Bo podejrzewam, że to ty.  "


                              ~ Nicholas Sparks, The Notebook




środa, 19 września 2012

Lekcja dziewiętnasta


"        Niczym oprawa książki albo fuga łącząca kafelki, spaja wszystkie moje puste miejsca, tworząc z nich jedną całość. W trakcie każdego tekstu, prysznica, piosenki, filmu, kąpieli w basenie - myśle o nim, pocieszając się świadomością, że wiem, iż on gdzieś tam jest - mimo że postanowiłam go odrzucić. "

                                                                  ~ Alyson Noel, Ever









niedziela, 16 września 2012

Lekcja osiemnasta

"    Oddech morfalinistki zwalnia, staje się płytki i niespokojny. Wolną ręką rozmazuje krew na klatce piersiowej, kreśląc drobne zawijasy, które tak lubiła.
     - Jeszcze nie rozgryzłem tęczy, bo pojawia się nagle i szybko znika, i zawsze brakuje mi czasu na to, żeby którąś uchwycić. Ledwie zdążę nałożyć trochę niebieskiego tu, trochę fioletu tam, i już po tęczy, rozpływa się w powietrzu - Skarży się Peeta.
     Morfalinistka wydaje się zauroczona opowieścią, całkiem jakby Peeta wprowadził ją w trans. Unosi drżącą dłoń i maluje mu na policzku coś, co ma chyba przypominać kwiatek.
     - Dziękuje - Szepce Peeta - Jest piękny.  "

                                      ~  Suzanne Collins, W pierścieniu ognia





wtorek, 17 lipca 2012

Lekcja siedemnasta

"  Wrócił Eric i podał mi zielona świecę obrzędową oraz długa rytualną zapalniczkę. Zgodnie ze swoją intuicją zapaliłam świecę i postawiłam ją u stóp Nyks.
     - Pamiętamy o tobie, Stevie Rea, zgodnie z obietnicą - powiedziałam.
     - Ja też - wyznał Damien.
     - I ja - zapewniła Shaunee.
     - Ditto - poświadczyła Erin.
     - Ja też pamiętam - rzekł Eric.
   Nagle wokoło posągu Nyks zawirował wonny zapach łąki porośniętej soczystą trawą, co u moich przyjaciół wywołało uśmiech, a jednocześnie łzy w oczach. Zanim odeszliśmy stamtąd, przymknęłam powieki i zmówiłam szeptem krótką modlitwę, którą nosiłam głęboko w sercu, modlitwę będącą zarazem obietnicą.
     - Wrócę po ciebie, Stevie Rea. "

                                    ~ P.C. Cast + Kristin Cast, Zdradzona.
     




wtorek, 10 lipca 2012

Lekcja szesnasta

" Chciał by ta noc trwała wiecznie. Jak powinien jej to wyznać ? Co powiedzieć, by została ?
      Nie miał pojęcia. Dlatego postanowił nie mówić nic. I w tej chwili zdał sobie sprawę, że przegrał.
 Fale kołysały się spokojnie. Kolejne nietoperze przemknęły nad rzeką. Ćmy całowały światło na ganku. Wiedział, że gdzieś w tej chwili ludzie się kochali.
     - Mów do mnie - odezwała się wreszcie Allie zmysłowo.
     - Co mam mówić ?
     - Mów tak jak wtedy pod dębem.
I posłuchał, recytował oderwane fragmenty, koronując w ten sposób tę wyjątkową noc. Whitmana i Thomasa, bo kochał obrazy. Tennysona i Browninga, gdyż ich motywy były mu tak znajome.
     Allie oparła głowę na fotelu, przymknęła oczy, a kiedy skończył zrobiło jej się wreszcie ciepło. Nie sprawiły tego wyłącznie wiersze ani głos Noaha, lecz wszystko razem: suma znacznie przekraczająca wartość składników. "

                                             ~ Nicholas Sparks, Pamiętnik







czwartek, 5 lipca 2012

Lekcja piętnasta

" - A potem - rzekł Jack - jak się wykąpię i coś zjem, pójdę na drugą stronę góry i zobaczę, czy tam są jakieś ślady. Pójdziesz ze mną ?
- Ale przecież słońce prawie już zachodzi!
- Może zdążę...
      Szli obok siebie - dwa niezależne kontynenty doświadczeń i uczuć - niezdolni się porozumieć.
- Gdyby tak udało mi się upolować świnię !
- A ja wrócę i będę dalej budował chatę!
      Spojrzeli na siebie zmieszani, z miłością i nienawiścią. Pojednała ich dopiero słona, ciepła woda, okrzyki, pluski i śmiechy kąpiących się w basenie chłopców. "

                                                    ~ Władca Much, Golding William


Wschód słońca nad Saharą, Tunezja

Wzgórze Świątyni Jerozolimskiej, Izrael

Fragment Góry Synaj, Egipt

góry Atlasu, Maroko

Wieża Eiffla w Paryżu, Francja

Błękitny Meczet, Turcja




Matala - miasto hipisów na Krecie, Grecja



środa, 9 maja 2012

lekcja czternasta

"Realizm mieszał się z koszmarem. Czułam ten straszny lęk, jaki często wywołują złe sny - pełne przerażających, niezrozumianych wizji - podczas których chcemy wołać, krzyczeć z całych sił, ale żaden głos się nie wydobywa. Usta się otwierają, ale pozostają nieme, natomiast oczy pełne są panicznego strachu. te sny, w czasie których za wszelką cenę próbujemy ucieka, ale nie dajemy rady się ruszyć, ponieważ blokuje nas tajemnicza i niezwyciężona siła. Chciałam zareagować jakoś, wykorzystując do tego całą moją energię, ale nie mogłam. Chciałam krzyczeć, ale stałam się niema. Jednak... to nie był sen."
                                        
                            ~ Ania Golędzinowska, Ocalona Z Piekła.




piątek, 23 marca 2012

Lekcja trzynasta

"Przez chwilę jestem niemal niemądrze szczęśliwa, lecz zaraz potem czuje się zmieszana. Przecież powinniśmy odgrywać swoje role, udawać miłość, a nie naprawdę się zakochać. W opowieści Peety kryje się ziarnko prawdy. To co mówił o moim ojcu i ptakach. Rzeczywiście, pierwszego dnia szkoły śpiewałam, ale nie pamietam piosenki. Co do czerwonej sukienki, rzeczywiście miałam taką. Prim odziedziczyła ją po mnie, a po śmierci ojca kompletnie znosiła.
    To by tłumaczyło jeszcze jedno - dlaczego Peeta zaryzykował baty, aby tylko ofiarować mi chleb tamtego okropnego dnia. Jeśli wszystkie te szczegóły się zgadzają... Czy reszta też jest prawdą ?
    - Masz... imponującą pamięć - przyznaję z wahaniem.
    - Pamiętam wszystko co wiąże się z tobą -  Deklaruje Peeta i zakłada mi kosmyk włosów za ucho. "

                                       ~ Suzanne Collins, Igrzyska Śmierci



środa, 14 marca 2012

Lekcja dwunasta

" Ten mały zlepek komórek, który rósł w jej ciele, był nowym życiem. Tylko Bóg miał prawo je zakończyć. Libby nie sądziła też, czy byłaby w stanie oddać dziecko od adopcji. Pozostał zatem tylko jeden wybór.
     Na skałę weszła mrówka. Libby uniosła palec. Mogła ją zabić albo pozwolić jej żyć. Taką samą władzę miała nad istotą połączoną z nią pępowiną. Dziewczyna zadrżała.
Ta decyzja będzie miała wpływ na całe jej życie. "

                                                    ~ Dianne Wolfer, Dwa wybory







sobota, 10 marca 2012

Lekcja jedenasta

" Clarie, jaka ja byłam bezmyślna. Czy wiesz, że chyba godzinę płakałam po przeczytaniu twojej kartki z poprzedniego tygodnia - tej, na której pisałaś, że obejrzałaś DVD dla rodzin osób chorujących na raka piersi ? Wiesz, że wtedy po raz pierwszy do mnie dotarło, że go mam ? Właśnie ja mam raka piersi. Naprawdę. I nie zdrowieje. Byłam za słaba, żeby przyznać, że Cię potrzebuje. Nie chciałam, żebyś musiała się do mnie dostosowywać, żebyś przestała być moją dziewczynką.

Nie mów tacie, że mój stan się pogorszył. Jeszcze nie.
Dopóki nie stanę na nogach.
Kocham Cię,
Mama "
                                     ~ Życie na drzwiach lodówki , Alice Kuipers   






środa, 11 stycznia 2012

Lekcja dziesiąta


" Kto popełnia błąd, zostaje wykluczony ; zamyka się go w skrzyni . 
Ci, którzy nie sązamknięci, widzą tylko skrzynię.
Jednak Ci, którzy zostali zamknięci, wykluczeni, mogą spoglądać na zewnątrz . Widzą wszystko, widzą wszystkich z nas .
W każdym pomieszczeniu są dziesiątki skrzyń. W sumie są ich tysiące . 
Większość z nich jest pusta. Inne mają w środku wykluczone osoby. 
Nikt nie wie, w których skrzyniach znajdują się ludzie . 
Skrzyń jest tyle, że nikt nie zwraca na nie uwagi .
Możliwe, że znajduje się tu jakiś człowiek, może nawet taki, którego kochasz, 
ale nawet w tę stronę nie spojrzysz. Skrzynie nie robią już żadnego wrażenia. 
Przechodzisz obok nich setki razy. "
                                                                           
                                            ~  Goncalo M. Tavares, Jeruzalem